Wczasy all inclusive są droższe od innych ofert. Zgodnie z umową, wszystko powinno być zawarte w cenie. Za jedną opłatę powinniśmy mieć zagwarantowane różne usługi, świadczone przez hotel, do którego się udajemy. Oczywiście jedynie teoretycznie. Zazwyczaj w ten sposób biura podróży oznaczają wyjazdy z pełnym wyżywieniem. Dlatego przy ofertach pojawiają się oznaczenia typu: ultra all inclusive lub total all inclusive. Podane przykłady dowodzą, że organizatorzy wyjazdów oraz hotele mają nieograniczone zasoby pomysłów marketingowych i należy brać na to poprawkę.

Zorganizowana turystyka rządzi się swoimi prawami. Niestety mało precyzyjne umowy należą do najczęściej stosowanych kruczków. Skoro dla biur podróży istnieje coś więcej niż wszystko, to należy mieć się na baczności. Dlatego nigdy nie należy zbytnio wierzyć opowieściom przedstawicieli handlowych i agentów, którzy roztaczają przed nami niezwykle barwne opisy luksusów, które czekają nas po przyjeździe do wybranego hotelu. Należy uważnie przeczytać umowę i dopilnować, żeby zawierała definicje wszystkich, użytych w niej pojęć. Inaczej nasze wczasy mogą przynieść wiele niespodzianek.

Oczywiście wspomniane wyjazdy all inclusive wcale nie muszą nas rozczarować. Tak naprawdę wszystko zależy od standardu hotelu, w którym będziemy mieszkać. Kompleksowo opłacone wycieczki gwarantują odpowiedni stan psychiczny tym z nas, którzy w czasie urlopu nie zamierzają niczym się zajmować. Dzięki tej opcji mogą poczuć się jak małe dzieci i poświecić wyłącznie zabawie. Turyści, którzy pragną aktywnie spędzać czas, lubią zwiedzać i nie zachowują reżimów czasowych, nie powinni decydować się na tego typu rozwiązania, skoro i tak codziennie będą żywić się w innym miejscu.