Urlop jest najbardziej wyczekiwanym okresem w roku. Wreszcie można zająć się sobą, czyli w potocznym rozumieniu nie robić nic. Okazuje się, że Polacy miewają na wakacje ambitne plany. Przynajmniej takie są nasze deklaracje. Później wiele z wcześniejszych zamierzeń przekładamy na następny urlop. Rok nie jest przecież taki długi. Ankieterzy TNS OBOB zbadali, jakie są nasze ulubione zajęcia w czasie wakacyjnych wojaży. Odpowiedzi były imponujące – panie zadeklarowały, że najchętniej spędzałyby czas w SPA, na zakupach, w saunie lub solarium, a panowie wybraliby sport i zwiedzanie muzeów.

Biura podróży również mają swoje obserwacje, dotyczące sposobów, w jakie relaksujemy się wyjeżdżając na wczasy. Zazwyczaj są one zbieżne w wynikami przytaczanych badań, które z deklaracjami mają już niewiele wspólnego. Co czwarty ankietowany przyznał, że w czasie urlopowych wyjazdów imprezuje do białego rana, nie stroni od kieliszka, lubi się obżerać i bez umiaru kupuje. Co piąta osoba ujawniła, że wakacyjne wycieczki są okazją do poznawania nowych ludzi i flirtów.

Wszystko wskazuje na to, że turystyka po polsku ma dwa oblicza. Oficjalnie jesteśmy aktywni, pragniemy zadbać o zdrowie, wygląd i kondycję fizyczną, a przy okazji poznawać kulturę i tradycję odwiedzanych miejsc. W rzeczywistości myślimy jednak o tym, żeby po czasie ciężkiej pracy oddać się miłemu nieróbstwu, opilstwu, obżarstwu i jako nieliczną aktywność zaryzykować niegroźny, erotyczny podbój.